To zdjęcie zna chyba każdy biegacz.
Trening skończony. Buty odstawione. Zegarek zapisuje kolejne kilometry, a przepocone skarpety trafiają do prania.
I właściwie przestajemy o nich myśleć.
Tymczasem właśnie to, co zrobimy ze skarpetami po treningu, może mieć wpływ na to, jak długo zachowają swoje właściwości.
Dobre techniczne skarpety do biegania są projektowane tak, aby dobrze przylegały do stopy, odprowadzały wilgoć, ograniczały przemieszczanie się materiału i pomagały zmniejszyć ryzyko powstawania otarć.
Szkoda więc zniszczyć je nie na górskim ultra, ale... w pralce.
Sam używam skarpet Lurbel podczas treningów i zawodów i z czasem zacząłem zwracać uwagę nie tylko na to, jak zachowują się podczas biegania, ale również na to, co dzieje się z nimi pomiędzy kolejnymi treningami.
Oto kilka zasad, których warto przestrzegać.
1. Nie zostawiaj mokrych skarpet zwiniętych w torbie
To chyba najprostsza zasada, a jednocześnie jedna z najczęściej ignorowanych.
Wracasz z treningu, wrzucasz rzeczy do torby i przypominasz sobie o nich następnego dnia.
Technicznej odzieży zdecydowanie to nie służy.
Jeśli nie zamierzasz od razu robić prania, rozłóż skarpety i pozwól im wyschnąć. Szczególnie po długim treningu, podczas którego mocno się spociły albo biegałeś w deszczu i błocie.
Kilka sekund roboty, a znacznie lepsze rozwiązanie niż pozostawienie wilgotnego materiału zwiniętego przez kilkanaście godzin.
2. Więcej proszku nie oznacza lepiej
To jeden z mitów dotyczących prania odzieży sportowej.
Mocno przepocone rzeczy?
To damy więcej detergentu.
Niekoniecznie.
Nadmiar środka piorącego może pozostać we włóknach, dlatego przy technicznej odzieży warto trzymać się zaleceń producenta detergentu i przede wszystkim nie przesadzać z jego ilością.
Skarpeta biegowa nie musi po praniu pachnieć jak perfumeria.
Ma być czysta i gotowa na następny trening.
3. Uważaj na płyn do płukania
W przypadku wielu technicznych materiałów środki zmiękczające nie są najlepszym pomysłem.
Dlaczego?
Odzież sportowa wykorzystuje specjalne konstrukcje włókien i dzianiny po to, aby sprawnie radzić sobie z wilgocią. Pozostające na włóknach substancje mogą z czasem wpływać na właściwości materiału.
Dlatego przed praniem konkretnego modelu zawsze warto sprawdzić oznaczenia producenta znajdujące się na metce lub opakowaniu.
Techniczne skarpety to jednak coś innego niż zwykła bawełniana para do chodzenia po domu.
4. Wysoka temperatura nie jest sprzymierzeńcem skarpet technicznych
Skoro coś jest mocno przepocone, naturalna reakcja brzmi:
„Wypiorę w wysokiej temperaturze i będzie porządnie”.
Tylko że w przypadku skarpet sportowych niekoniecznie o to chodzi.
Wysoka temperatura może być niekorzystna dla niektórych włókien syntetycznych oraz elementów odpowiadających za elastyczność materiału.
A właśnie dopasowanie skarpety do stopy jest jedną z jej najważniejszych cech.
Jeśli materiał zaczyna się rozciągać, marszczyć albo przesuwać wewnątrz buta, tracimy część korzyści, za które zapłaciliśmy.
Dlatego zawsze stosuję temperaturę prania zgodną z zaleceniami producenta konkretnego modelu.
5. Suszarka? Ja wybieram tradycyjne suszenie
I tutaj dochodzimy dokładnie do sytuacji ze zdjęcia.
Po treningu i praniu moje skarpety po prostu lądują na suszarce.
Bez kombinowania.
Bez prób przyspieszania wszystkiego bardzo wysoką temperaturą.
Dobre skarpety techniczne wykonane z odpowiednich włókien schną stosunkowo szybko. Wieczorem robisz pranie, a następnego dnia często są już gotowe do kolejnego treningu.
Proste rozwiązania czasami są najlepsze.
6. Nie oceniaj skarpet wyłącznie po wyglądzie
Po kilkuset kilometrach skarpety prawdopodobnie nie będą wyglądały tak samo jak w dniu zakupu.
I bardzo dobrze.
Sprzęt biegowy ma pracować, a nie leżeć w gablocie.
Znacznie ważniejsze jest to, czy skarpeta nadal:
- dobrze przylega do stopy,
- nie przesuwa się w bucie,
- nie ma przetarć w newralgicznych miejscach,
- zachowuje elastyczność,
- nie powoduje nowych otarć,
- nadal daje komfort podczas długiego biegu.
Sam temat trwałości jest na tyle ciekawy, że poświęciłem mu osobny tekst:
→ Ile kilometrów wytrzymują techniczne skarpety do biegania?
7. Dobre skarpety poznaje się nie po pierwszym treningu
Nowa para prawie zawsze wygląda świetnie.
Prawdziwy test zaczyna się później.
Po 10 praniach.
Po 20.
Po kolejnych długich wybieganiach.
Po deszczu, błocie, upale i wielu godzinach spędzonych w butach.
I właśnie dlatego podczas testowania skarpet Lurbel interesuje mnie nie tylko pierwsze wrażenie. Patrzę również na to, jak zachowują się po kolejnych tygodniach i miesiącach użytkowania.
Bo w bieganiu długodystansowym właśnie to ma znaczenie.
A co z technologiami Lurbel?
Patrząc na skarpetę, widzimy kawałek materiału.
W rzeczywistości konstrukcja technicznej skarpety może być znacznie bardziej skomplikowana – różne strefy dzianiny, rozwiązania poprawiające dopasowanie czy technologie zastosowane w konkretnych modelach.
Jeżeli chcesz wiedzieć, co właściwie znajduje się w skarpetach, które zakładasz na trening, zajrzyj również tutaj:
→ Technologie Lurbel – co naprawdę kryje się w Twoich skarpetach?
Najdroższy sprzęt to nie zawsze ten, o który dbamy najbardziej
Potrafimy czyścić buty po błotnistym treningu.
Ładujemy zegarek.
Serwisujemy rower.
Pierzymy kurtkę zgodnie z instrukcją producenta.
A skarpety?
Pralka. Suszarka. Następne. 😉
Tymczasem podczas biegu to właśnie one przez tysiące kolejnych kroków znajdują się bezpośrednio pomiędzy stopą a butem.
Dlatego warto o nie zadbać.
Nie potrzeba specjalnych rytuałów.
Wystarczy kilka dobrych nawyków.
Bo jeśli znalazłeś skarpety, w których możesz przebiec maraton albo kilkadziesiąt kilometrów po górach bez myślenia o swoich stopach, warto zrobić wszystko, żeby zostały z Tobą trochę dłużej.
Dobra skarpeta biegowa powinna przypominać o sobie dopiero wtedy, gdy po treningu zdejmujesz ją ze stopy.
I chyba właśnie to jest dla mnie najlepszą definicją dobrej skarpety.
Czytaj również
→ Ile kilometrów wytrzymują techniczne skarpety do biegania?
→ Technologie Lurbel – co naprawdę kryje się w Twoich skarpetach?
→ Jak dobrać skarpety do biegania ultra – 5 praktycznych wskazówek